+48 516 490 240

kontakt@rodzinnypies.pl

O nas

Rodzinny Pies

ekipa Rodzinnego Psa

lek. wet. zoopsycholog

trener psów

zespół zrzucania sierści

Dla psa

Behawiorystyka

terapia behawioralna i psia edukacja

spotkanie online

szkolenie dla Przewodnika z psem

resocjalizacja psa w domu

Dla przewodnika

Edukacja i praktyka

indywidualne szkolenie

wydarzenia na żywo

widza dostępna on-line

Trener psów – zoopsycholog

Strefa użytkownika

Moje konto

Moje zamówienia

Wszystkie kursy

Newsletter

Strefa VIP

Logowanie

Witaj

i rozgość się 😉

HOME

O NAS

O nas ekipa Rodzinnego Psa

Gosia Smoczyńska - lek. wet. zoopsycholog

Asia Połcik - trener psów

Nasze psy  - zespół pozostawiania sierści

DLA PSA

Konsultacja Behawioralna

eKonsultacja

Szkolenie LIDER

Stacjonarna Terapia Behawioralna

Spacer Grupowy

Spacer 1:1

Trening posłuszeństwa

Obóz z Rodzinnym Psem

DLA PRZEWODNIKA

Szkolenie LIDER

Seminaria

Kurs Trener Psów

eUNIWERSYTET

OBÓZ z RODZINNYM PSEM

TERMINARZ

KONTAKT

Nasze psy

Jimmy

Został znaleziony w 2020 r. na chodniku jeszcze z pępowiną i oddany w ręce Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Udało się znaleźć dla niego przybraną mamę sznaucerkę, która go wykarmiła i wychowała razem ze swoim miotem. Odebraliśmy go bezpośrednio z rąk troskliwej hodowczyni, dzięki czemu Jimmiemu udało się uniknąć schroniskowego boksu. Mimo niezbyt przyjemnego startu daliśmy mu dom i zaprosiliśmy do wspólnej przygody zwanej życiem.

Jimmy kocha bieganie, piłeczki i podróże samochodem. Warunki pogodowe i ilość przebytych kilometrów nie mają dla niego znaczenia – regeneruje się w 2 minuty. Jest bardzo aktywny i chętny do pracy z człowiekiem. Potrafi odpoczywać, ale nie musi – chętnie wyjdzie na spacer o każdej porze dnia i nocy.

Szybko zaskarbia sobie serca innych ludzi, szczególnie dzieci. Jest bardzo towarzyski. Chętnie poznaje inne psy, a tym nieśmiałym z powodzeniem dodaje odwagi pomagając w naszej pracy. W Rodzinnym Psie jest na odpowiedzialnym stanowisku psiego profesora, specjalizuje się w nauce asertywności oraz otwieraniu nieśmiałych psów.

Razem z Piotrem trenuje Mantrailing.

Porto

W książeczce zdrowia psa wyraźnie widnieje data urodzenia: 20 czerwca 2016, ale przy bliższym poznaniu każdy widzi, że Porto, to w dalszym ciągu szczeniak.

Największa pasja? Lody śmietankowe i bieganie wzdłuż rzeki za lecącymi kaczkami.

Ulubiona pora roku? Lato, jesień, zima, no i wiosna!

Ale pod płaszczykiem niesfornego łobuza ukrywa się on – dojrzały, stateczny i cierpliwy pies, który już niejednemu szczeniakowi pokazał, że życie to, przede wszystkim, sztuka relaksu w dowolnym miejscu na świecie, a harce, owszem, ale w przerwach od odpoczynku. Porto ma w sobie wiele spokoju, którym zaraża inne psy, chociaż zaszczytu zabawy z nim mogą dostąpić jedynie wybrańcy, to do spokojnych interakcji i nauki psiego języka nadaje się jak mało kto.

Porto to rasowy Seter Irlandzki, wychowuje młodego Django pod okiem Asi i Jaśka.

Django

Co Django ma w głowie, tego jeszcze do końca nie odkryliśmy, ale na pewno jest to szybkie. Urodzony w hodowli Owczarków Belgijskich Malinois... jedynie wyglądem zdradza brak przynależności do tej rasy, bo jest Labradorem użytkowym.

Pomimo młodego wieku, jego największą pasją jest praca. Chyba wie, że wieloletnie doświadczenie to podstawa na rynku zatrudnienia. Chociaż niezwykle towarzyski z niego gość, to gdy skupia się postawionym przed nim zadaniu, świat wokół przestaje istnieć.

Uwielbia ludzi, jedzenie i aportowanie, dlatego szkolenie na psa ratowniczego to dla niego czysta przyjemność. Chciałby, żeby wszystkie psy go lubiły i ze wszystkich sił stara się to osiągnąć. Jeszcze nie dotarło do niego, że czasem siła nie jest najlepszą metodą zjednywania w sobie kolegów.

Django razem z Asią przygotowuje się do roli psa ratowniczego w MCGPR (Małopolskiej Cywilnej Grupie Psów Ratowniczych).

Pies w typie amstaffa/cane corso. Trafił do Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku-Białej już jako dorosły pies. Jego szacowana data urodzenia to 2013 rok. Pies z bagażem doświadczeń. Był kilkukrotnie adoptowany i systematycznie wracał do schroniska. Adoptowaliśmy go pod koniec lipca 2018 roku. Kiedy do nas trafił miał długą listę problemów m.in.: strach przed psami, głośnymi dźwiękami, nowymi miejscami, jazdą samochodem, lęk separacyjny. Ponad 40 kg wyjącego, szczekającego i demolującego mieszkanie psa podczas naszej nieobecności. Miał bardzo duże problemy z opanowywaniem emocji. Najtrudniej było zdobyć jego zaufanie. U nas przeszedł wspaniałą resocjalizację i prowadził szczęśliwe życie. Do 2023 r. pomagał w resocjalizacji psów, które nie radzą sobie z przedstawicielami swojego gatunku.

Forest uwielbiał jeść i szarpać się zabawką z człowiekiem. Lubił spacery i tarzanie w trawie. Był towarzyski i opiekuńczy przy innych zwierzętach (np. kociętach), a jednocześnie potrafił być wychowawczy i dyscyplinujący, dzięki czemu sprawdzał się idealnie jako psi nauczyciel dla wielu naszych pacjentów.

W styczniu 2024 zdiagnozowaliśmy u niego poważne zwyrodnienie całego kręgosłupa, nieoperacyjne. Od tamtej pory Feluś był już na emeryturze i nie pracował z psami. Forest odszedł on nas syty dni w sierpniu 2024 r. Zostawił po sobie masę ciepłych wspomnień, a także ogrom doświadczenia w rozumieniu psiego świata i wypracowywania różnych psich zaburzeń. To m.in. dzięki niemu powstała nasza firma RodzinnyPies.pl, a on sam był w niej wspaniałym nauczycielem. W naszych sercach zostanie na zawsze jako radosny Felek z klapniętym uszkiem.

Forest

(2013 - 2024)

Malina

(2020 - 2025)

Suka w typie owczarka belgijskiego malinois. Trafiła pod nasze skrzydła w marcu 2024 roku na Dom Tymczasowy, a w czerwcu oficjalnie stała się częścią naszej rodziny, kiedy podpisaliśmy umowę adopcyjną z Fundacją dla szczeniąt Judyta. Jej historia nie jest znana, została odłowiona z ulicy. Jej szacowana data urodzenia to październik 2020. 

Malina z zachowania i wyglądu była typową przedstawicielką rasy OBM, choć potwierdzeń na to brak (stąd uznawana była za mixa w typie rasy). Suka miała widoczne braki w socjalizacji, wielu rzeczy nie znała i nie rozumiała, ale pod czujnym okiem Gosi z dnia na dzień robiła ogromne postępy, a przede wszystkim nabierała coraz większego zaufania do człowieka. Panienka uwielbiała współpracę z przewodnikiem! Była świetnie zmotywowana na jedzenie i zabawki wszelkiego typu. Największą słabość miała do szarpaków, w które łatwo się wgryźć i konga, wyciągnęliśmy ją również z piłeczkowej fiksacji. Uwielbiała zadania, zabawy logiczne, naukę nowych komend, podróże samochodem i wielokilometrowe wycieczki. Choć aktywność to jej natura, po wysiłku chętnie wylegiwała się na kanapie - zwłaszcza jak obok był człowiek, na którym mogła oprzeć łapki. Dzięki swoim zdolnościom asertywnym i klarownej mowie ciała pomagała naszym psim pacjentom w nauce i doskonaleniu języka komunikacji.

Zanim zdiagnozowaliśmy problemy zdrowotne razem z Gosią trenowała sport kynologiczny R.A.S.Z.K.A, mantrailing i posłuszeństwo sportowe. Przygotowywała się również do zdawania egzaminów w Związku Kynologicznym w Polsce oraz do rozpoczęcia przygody z detekcją. Wszystkie plany porzuciliśmy na rzecz rehabilitacji i leczenia kiedy po pół roku od adopcji zdiagnozowaliśmy bardzo silne, zaawansowane, postępujące i nieuleczalne zwyrodnienie kręgosłupa w odcinku lędźwiowo-krzyżowym oraz zespół końskiego ogona (zmiany wskazywały na to, że albo był to problem genetyczny albo była znacznie starsza niż początkowo szacowano). Niestety jej stan zdrowia nie ulegał poprawie, a komfort jej życia jesienią 2025 uległ drastycznemu pogorszeniu. W grudniu 2025 podjęliśmy bardzo trudną decyzję i zakończyliśmy jej cierpienie ostatecznie. W naszych sercach zostanie na zawsze jako wariatka Mali, która zrobi wszystko dla swojego człowieka.

Konsultacja Behawioralna

Partnerzy

Koszyk0
Brak produktów w koszyku!